Nazwa marki to jedna z najważniejszych decyzji w każdym biznesie. Lepsza potrafi przyciągnąć swoją nazwą, gorsza niestety odstraszyć. Na rynku istnieją te lepsze i niestety wiele złych. Fakt jest taki, iż te mniej dopasowane do tego, co chcą na swój temat powiedzieć, muszą wydawać więcej na komunikację marketingową. Dlatego najlepiej zacząć dobrze od samego początku i mieć pewność, że wielomilionowe inwestycje, czasem przez dziesiątki lat w daną nazwę, mają sens.
Dobra nazwa składa się z wielu elementów, które powodują, iż po prostu działa. Dziś chciałbym Ci opowiedzieć o 6 elementach dobrej nazwy. Oto one.
Po pierwsze strategia. Nazwa powinna wynikać ze strategii, czyli celu, do którego chcemy dojść i postrzegania, jakie chcemy budować. Przeanalizuj strategię marki – czyli wartości marki, charakter, archetyp, zasady, misję, wizję, sprzymierzeńców, przeciwników, a przede wszystkim to, za czym stoi marka – wtedy będziesz wiedział, dokąd chcesz dojść z nazwą.
Zakładam, że nie chcesz popełniać błędu Alicji w krainie czarów, która po zapytaniu Kota-Dziwaka o drogę, usłyszała „To zależy w dużej mierze od tego, dokąd pragnęłabyś zajść”, na co odpowiedziała: „Właściwie wszystko mi jedno.” Na co Kot: „W takim razie również wszystko jedno, którędy pójdziesz.” Ty, w przeciwieństwie do Alicji, musisz wiedzieć, dokąd chcesz iść.
Są nazwy, które natychmiast powinny się zmienić. Mimo, że funkcjonują globalnie po Polsku brzmią obraźliwie czy zniechęcająco. Chyba każdy potrafi przynajmniej jedną taką markę wymienić. Najlepsze nazwy sugerują korzyść. Tak, jak Apple i jego nadgryzione jabłko to chęć zmiany status quo, a Nike, pochodzące od bogini zwycięstwa, zachęca wprost właśnie do tego.
Jeśli masz dziecko, zapewne przechodziłeś przez etap wybierania imienia. Na pewno nie dałbyś dziecku imienia X jeśli wszyscy Twoi sąsiedzi mieliby dzieci o tym imieniu. Nie mam zamiaru porównywać dzieci do psów, ale jeśli nie masz dzieci pomyśl o wybieraniu imienia dla psa 😉 Bo każde dziecko (i pies 😉 jest inne. Ma inną osobność, charakter i zestaw pozostałych cech. Podobnie z marką. Nie ma dwóch takich samych. Nawet jeśli dają to samo to historia powstania, historia założycieli i powód powstania najczęściej bywa inna – pamiętaj o tym. Wyróżnij się albo zgiń, jak mawiał klasyk.
Nazwa, która nie niesie obietnicy może odwoływać się do historii. Warto przed rozpoczęciem działań komunikacyjnych być marką, od której bije pozytywność. Nawet jeśli nasz produkt ma zabijać insekty. Szklanka jest zawsze do połowy pusta lub w połowie pełna. Nazwa naszego produktu ma się kojarzyć z pełną szklanką.
Domem marki dziś najczęściej jest internet. Dobra marka ma swój „dom” w globalnej sieci, która jest popularną domeną. Mądre marki zajęły domenę .com lub narodową lub zarezerwowały. Dziś działania marketingowe są w stanie sprowadzić na każdą domenę, koszt sprowadzenia na domenę inną niż popularne jest wyższy. Więc po co przepłacać, kiedy można być oryginalną nazwą.
Szkoda wydawać pieniądze, a często są to setki milionów złotych, w nazwę, której nie można zastrzec. Możemy przeżyć niemałe zaskoczenie, kiedy wpiszemy naszą nazwę w wyszukiwarkę w Urzędzie Patentowym. Dobre marki sprawdzają to przed projektowaniem własnej identyfikacji i od razu patentują swoją nazwę i logo. To dlatego kupujemy produkty marki X, a nie bez marki, bo marka to dla nas wartość. Więc strzeż jej.
Więcej składników dobrej nazwy możesz poznać na moim kursie on-line: „Supermarka: Jak Ją nazwać”, na którym uczę tworzyć silne nazwy marek.